niedziela, 29 czerwca 2008

Tradycyjne niezorganizowanie jako motywacja do większej fleksybilności.

Oczywiście nie zrobiłam prawie nic z grafiku na ten tydzień, ale dzięki temu będę mogła działać spontanicznie. Każda wymówka jest dobra, prawda? ;) :)
Bo najważniejsze to umieć szczerze spojrzeć na rzecz w taki sposób, który jest najkorzystniejszy.
W tym tygodniu miałam naprawdę dobry nastrój, od niedzielnego wieczoru do piątku czułam się całkiem radosna, a przy okazji uczyłam się korzystnej filtracji.
Korzystna filtracja to technika pozwalająca zachować świetne samopoczucie, pomimo czynników rozdrażniających. Wygląda to w ten sposób, że zaraz po tym, jak stanie się coś irytującego, ja od razu skupiam się na tym, co miłe. Przypominam sobie np. przyjemne zdarzenie z poprzedniego dnia i staram się na nowo odczuć te wszystkie przyjemne emocje. To przydatna rzecz. Polecam.

Prowadzę dziennik odżywiania, żeby mieć mniej więcej rozeznanie, co ja jem. Czy tylko czekoladę, czy coś innego również... ;P :P
Oto kilka wpisów:

24.06.08
- 2 kanapki z serem żółtym
- 2 pomarańcze
- 2 kanapki z serem żółtym
- sałatka warzywna

25.06.08
- musli z mlekiem
- spaghetti
- sałatka warzywna
- pomarańcza

28.06.08
- 2 kanapki z serem żółtym
- 1 krokiet z mięsem
- 2 kanapki z serem żółtym
- czereśnie
- baton

Brak komentarzy: